Od czasu do czasu bardzo lubię zjeść rozgrzewającą zupę z soczewicy. Szczególnie w takie dni, jakie mamy teraz. Mocno rozgrzewająca z duża ilością czosnku, imbiru i świeżego chilli. Zupę polecam raczej osobom zdrowym, nie mającym problemów z jelitami czy chorobami autoimmunologicznymi.


Soczewica, która jest głównym składnikiem zupy zawiera spore ilości lektyn, co może niekorzystnie wpływać na prace naszego organizmu. Lektyny mogą się wiązać z komórkami w naszym ciele i siać spustoszenie. W przewodzie pokarmowy lektyny niszczą warstwę śluzu, która jest niezbędnym środowiskiem dla żyjącej tam flory bakteryjnej i ochroną przed mechanicznym uszkodzeniem. Nie są one trawione i nie ulegają rozpadowi. Mogą powodują rozszczelnienie barier jelitowych pozwalając częściowo strawionym białkom pokarmowym i bakteriom jelitowym przedostać się do krwiobiegu, no i mamy problem jeśli jesteśmy na diecie eliminacyjnej.


Oczywiście można zminimalizować ich ilość poprzez moczenie – u mnie moczone aż 2 dni 🙂 Ale mimo wszystko ostrzegam aby za często po nie nie sięgać. To samo dotyczy się także ciecierzycy, fasoli, grochu czy innych roślin strączkowych etc.


SKŁADNIKI:

Soczewica – 1 szklanka(moczona 1-2 dni)
Marchew,pietruszka – po 1 szt
Czosnek, chilli,  imbir
Cukinia – 1/2 szt
Przecier pomidorowy domowy – 3-4 łyżki
Sól i pieprz


Do gotujące się wody wrzucam obraną marchew i pietruszkę pokrojona w kostkę, gotuje do miękkości, dodaje namoczoną soczewice i gotuje około 30 min, dodaje pokrojona cukinie, czosnek, chilli i imbir gotuje kilka minut dodaje przecier pomidorowy sol i pieprz i gotowe :))